Ciekawostki o Beskidzie Śląskim, których nie znasz

Beskid Śląski jest najdalej wysuniętym na zachód pasmem Beskidów – najmłodszych i najbardziej różnorodnych gór w Polsce. Choć to miejsce nie zyskało takiej popularności jak Tatry, to po pierwsze: i tak warto je odwiedzić, a po drugie: coś o nim wiedzieć. My, zamiast suchych faktów, przedstawiamy ciekawostki o Beskidzie Śląskim, których nie znasz.

Skrzyczne – najwyższy szczyt Beskidu

Biorąc pod uwagę rzeźbę górską terenu Beskidów, można uznać Skrzyczne – najwyższy szczyt Beskidu – za wyjątkowo stromą górę. Jej wschodnie stoki są nachylone nawet pod kątem 45 stopni. Ze strony wschodniej szczyt Skrzycznego upodobali sobie jako punkt startowy miłośnicy paralotniarstwa. Na zboczach Skrzycznego znajduje się 20 jaskiń, a długość korytarzy jednej z nich wynosi 61 metrów. Więcej ciekawych informacji na temat Skrzycznego otrzymaliśmy od managera Hotelu Meta Resort Vine & SPA, znajdującego się tuż przy kolejce linowej prowadzącej prawie na szczyt góry, znanego przede wszystkim wśród miłośników sportów zimowych właśnie jako hotel ze stokiem narciarskim:

Zacznę od samej nazwy wzniesienia. Góra Skrzyczne dawniej nosiła nazwę „Skrzecznia” lub „Skrzeczno”, pochodzącą od żab żyjących w stawie, który niegdyś znajdował się między Skrycznem a Małym Skrzycznem. Niemal na samym szczycie Skrzycznego w 1933 roku zbudowano schronisko PTTK, które istnieje do dziś i wciąż, jako jedyne schronisko w Polsce, jest własnością tej samej rodziny. Jednak nie wszyscy wiedzą, że budynek w obecnej postaci istnieje dopiero niewiele ponad 20 lat: wcześniej był uważany za najbrzydsze schronisko w polskich górach, a właścicielowi wytoczono w międzywojniu proces o złamanie zasad ochrony krajobrazu! Przebudowa nastąpiła dopiero w latach 1998-1999.

Z legend o dawnym Beskidzie

Dowiedzieliśmy się, że ciekawostki o Skrzycznem, jako znanej atrakcji turystycznej Szczyrku, wzbudzają zainteresowanie turystów. Pozostajemy zatem w tematyce górskiej i przedstawiamy porcję ciekawostek o innych beskidzkich wzniesieniach:

  • Węgierska Górka to wieś położona na zboczach Beskidu Śląskiego i Beskidu Żywieckiego. Jej mieszkańcom dobrze jest znana droga pod przełęczą Glinne, nazywana „cesarką”. Rodowód tej nazwy jest historyczny i ma swoje źródło w znajdującym się tam niegdyś Trakcie Cesarskim. Trakt prowadził aż do Wiednia, a w założeniu swój drugi koniec miał mieć w Krakowie. Legenda głosi, że korzystał z niego sam król Polski, który podczas przejazdu został napadnięty przez Szwedów. Uratować mieli go okoliczni górale, którzy przybyli z odsieczą i pokonali wrogów.
  • Tajemnicę związaną z potyczkami sprzed wieków kryje także wieś Radziechowy. Pod znajdującym się w niej wzgórzem, Kopie Radziechowskiej, doszło do bitwy między Polakami a Szwedami. Dowiodło tego odnalezienie tam szczątków bardzo wysokich mężczyzn – okazało się, że należały one do szwedzkich żołnierzy. Fakt ten pozwolił potwierdzić tezę, że rzeczywiście w Radziechowach odbyła się bitwa między oddziałami Szwecji i Polski.
  • Wydaje Ci się, że nazwa Baraniej Góry wywodzi się od żyjących tam kiedyś baranów? Nic podobnego. Poza tym najlepiej rozpoznawalną górę Beskidu Śląskiego upodobały sobie inne zwierzęta. Mieszkańcy Wisły (bo tam znajduje się wzniesienie) twierdzą, że osiedliły się tam niedźwiedzie. Sama obecność niedźwiedzi nie jest czymś zaskakującym, jednak ich liczba, sięgająca kilkudziesięciu, robiła wrażenie. Co więcej, niedźwiedzie utrudniały życie mieszkańcom: wyrządziły wiele szkód i były na tyle śmiałe, że schodziły nawet do wsi, siejąc popłoch wśród ludności. Jeśli wierzyć tym opowiastkom, to na szczęście obecnie populacja tych zwierząt jest znacznie mniejsza niż dawniej.
śr. ocena 5 / głosów 1