Historia balonów

Historia balonów kojarzy nam się przede wszystkim z braćmi Montgolfier. Kiedy przekonali się, że ogrzane powietrze jest lżejsze od chłodnego, uszyli wielką kopułę w lekkiego i mocnego jednocześnie materiału. Kopuła ta miała na dole otwór, pod którym rozpalono ogień w pojemniku przymocowanym do kuli. Tak właśnie w roku 1783 pierwszy balon uniósł się w przestworza. Dla króla Ludwika XVI przygotowali później specjalne widowisko.

Niezwykłe widowiska

Bracia Mongolfier przygotowali dla króla, dworzan i innych widzów specjalny pokaz. Do balonu przyczepiona została klatka, w której znajdowało się kilka zwierząt. Balon uniósł się w górę, jednak widowisko nie trwało długo, bo zaledwie kilka minut. Rozdarła się powłoka balonu i opadł on na ziemię powolnym tempem, dlatego nikomu w czasie trwania pokazu nic się nie stało. Kilka miesięcy później, w tym samym roku, bracia Robert wpadli na pomysł, by użyć gazu lżejszego od powietrza – wodoru. Napełnili balon wodorem i puścili go w powietrze, bez pasażerów. Było to rozwiązanie znacznie lepsze niż balony na ogrzane powietrze, ponieważ podczas takich prób często dochodziło do pożarów i balony po prostu ulegały zniszczeniu. Na początku balony w Europie i Ameryce były przede wszystkim ważną częścią zabaw publicznych. Zaczęto je także wykorzystywać do badań naukowych – konstruowane były balony obserwacyjne, które wyposażone były w przyrządy, które notowały temperaturę, czy ilość wilgoci. Były to balony bezzałogowe. Balony, którymi ludzie wyruszali w przestrzeń, z czasem zaczęto zaopatrywać w stery, które niewiele jednak pomagały – dowiadujemy się w składnicy modelarskiej z Warszawy.

Wielki Zeppelin

Inżynierowie i mechanicy latami myśleli, jak by tu zapanować nad kaprysami wiatru. Co zrobić, by mieć możliwość latania balonem w dowolnym kierunku? Jeden z wynalazców planował nawet zaprojektowanie specjalnych wioseł, którymi dałoby się sterować jak na łodzi, jednak szybko przekonał się, że powietrze to nie woda i jego pomysł skazany jest na niepowodzenie. Zamierzony cel można było osiągnąć dopiero wtedy, kiedy wynalezione zostały motory. Sinik benzynowy, używany w samochodach i samolotach, wynalazł w 1890 roku Daimler. Pierwsze próby użycia silnika do balonu była tragicznym fiaskiem, ponieważ dwóch rodaków Daimlera, którzy podjęli się wyzwania, zginęli w wyniku wybuchu. Dopiero sześć lat później puszczony został pierwszy balon, który zaopatrzony był w stery i motory ze śmigłami – dokonał tego Zeppelin, od którego nazwiska nazwano ten środek transportu.