Dlaczego znaki ewakuacyjne nie są widoczne?

Znaki ewakuacyjne są graficznym zobrazowaniem wezwania do oczekiwanego działania w określony sposób w określonym czasie. Są jednolite, czytelne, widoczne i powszechne. Teoretycznie spełniają swoją funkcję. Ale z drugiej strony powyższe ich cechy to ich wada. Dlaczego? Ponieważ najczęściej nie zwracamy uwagi na znaki, stają się dla nas niewidoczne. Jak można to zmienić?

znak ewakuacyjny

Znaki ewakuacyjne – jakie funkcje mają spełniać i dlaczego ich nie spełniają?

Wymienione atuty znaków ewakuacyjnych to tylko połowa sukcesu, a to za mało, aby mówić o skuteczności. Druga oczekiwana część efektywności znaków i otrzymania oczekiwanego skutku, to przykucie uwagi odbiorcy, zapamiętanie wzrokowe, uświadomienie, po co jest ten znak i jakie należy podjąć działania w razie zagrożenia. Krótko mówiąc, świadomość postępowania na wypadek zdarzenia lub pożaru, czyli dokładnie to, czego oczekuje od nas cały kompleks działań z zakresu ewakuacji. Można się oczywiście spierać, co do poprawności tej tezy. Dlatego przyjrzyjmy się znakom ewakuacyjnym, powołując się na opracowania z zakresu reklamy, gdzie przytoczone efekty, jakie znaki powinny osiągać, odpowiadają oczekiwanym efektom graficznie prezentowanych reklam.

Znaki ewakuacyjne – co mogą zaczerpnąć z reklamy?

W reklamie funkcjonuje system AIDA, którego nazwa to akronim, na który składają się pierwsze litery wyrazów: Atention, Interest, Desire, Action. Najprościej mówiąc, reklama ma zwrócić uwagę, wzbudzić zainteresowanie, zachwycić i spowodować działanie. Dlatego reklamy bywają kolorowe, szokujące, zwracające uwagę i kontrowersyjne. Tymczasem znaki ewakuacyjne są płaskim, prostym jedno- lub dwubarwnym odwzorowaniem prostej grafiki powtarzanej tysiące razy w naszej przestrzeni życiowej. Powoduje to znudzenie, obojętność i uśpienie naszej czujności. W pewnym momencie przestajemy zwracać uwagę na znaki i rejestrować w ogóle ich obecność. To znużenie wynika również z oczekiwań wobec wystroju wnętrz. Z wielką dbałością o detale dobiera się całą przestrzeń architektoniczną, a znaki ewakuacyjne mają jej nie zaburzać.

A gdyby tak znaki były prezentowane w sposób ciekawy, przykuwający uwagę i pobudzający do myślenia? Gdyby zadowoliły dekoratorów wnętrz? Czy wykonując w tym kierunku proste zabiegi, można uzyskać nie tylko poprawę estetyki, ale również większą uwagę odbiorcy, a tym samym świadomość podjęcia ewakuacji w razie zagrożenia? Firma Fireshop.pl prezentuje proste i tanie rozwiązanie, które można zastosować do wszystkich znaków – efekt 3D z otaczającym konturem cienia wokół znaku – system LEVI. Dzięki temu uzyskuje się efekt lewitacji znaku nad ścianą, jakby nie był on do niej przyklejony. Znaki typu LEVI sprzedawane są łącznie z podkładką montażową i instrukcją. Podkładki LEVI można zastosować do każdego znaku i zamówić dowolny rozmiar. W ten sposób można montować znaki, instrukcje p. poż, telefony alarmowe, informacje o pierwszej pomocy itp., tworząc jednolity design w obiekcie. Zdjęcia wykonanych prezentacji, opisy i ceny znajdują się w sklepie internetowym fireshop.pl.

śr. ocena 0 / głosów 0