W jakiej części Nowej Huty najlepiej jest zamieszkać

Nowa Huta, budowana w duchu socrealizmu jako miasto z założenia idealne, przez wiele lat cieszyła się nie najlepszą sławą. Dziś ta dzielnica Krakowa liczy więcej mieszkańców niż cała Bydgoszcz lub Gdynia, a kolejne inwestycje przyciągają tu nowe zastępy ludzi młodych i ambitnych. Można powiedzieć, że po kilkudziesięciu latach bycia „spuścizną komunizmu” Nowa Huta wreszcie staje się – jak to planowano – miastem idealnym. Czy któraś jego część jest bardziej atrakcyjna od innych?

Wiele zależy oczywiście od tego, co dla kogo jest atrakcyjne. Jedni szukają przede wszystkim korzystnych ofert cenowych, dla innych największe znaczenie ma dobra komunikacja lub bogata infrastruktura, jeszcze inni cenią sobie głównie możliwość odpoczynku w cichej, spokojnej okolicy, najlepiej w towarzystwie przyrody. Są i tacy, których interesuje zasadniczo tylko własna przestrzeń mieszkaniowa i chcą jej z kolei mieć dużo, co nie na każdym osiedlu jest do osiągnięcia. Przyjrzyjmy się więc przekrojowo, czego można spodziewać się w różnych częściach Nowej Huty.

Okolice ul. Bieńczyckiej

Na obszarze graniczącym z Bieńczycami na przykład deweloperzy oferują mieszkania stosunkowo niewielkie, co też niekoniecznie oznacza, że tanie. Z jednej strony mogą uchodzić za ciasne, z drugiej – za po prostu przytulne. Do tej drugiej interpretacji z pewnością przychylą się ci, którzy dostrzegą zalety okolicy w postaci chociażby ciekawej infrastruktury: przedszkole, gimnazjum, liceum, niewielka odległość i do centrum handlowego, i do parku Wiśniowy Sad. Dobre połączenia komunikacji publicznej „okupione” są natomiast dość sporym ruchem przy ul. Bieńczyckiej.

Czyżyny i Mistrzejowice

Czyżyny również dysponują centrum handlowym, ale czynnikiem, który chyba przyciąga najbardziej, są nowoczesne, wysoce estetyczne budynki. Ich oferta mieszkaniowa to jeszcze nie luksusowe apartamenty, lecz już lokale pomyślane w nieco wyższym standardzie – i cenie – niż tradycyjne mieszkania w klasie ekonomicznej. Nowe Czyżyny są znacznie bardziej przystępne, jeśli chodzi o koszty, całkiem nieźle prezentują się tutaj też zarówno infrastruktura, jak i komunikacja. Znów jednak nie jest to miejsce, w którym zagwarantować można ciszę i spokój.

Odrobinę lepiej pod tym względem jawią się Mistrzejowice, ze swoimi plantami i lokalnym skate parkiem. Na wyciągnięcie ręki jest też dość bogata infrastruktura, niemało placówek edukacyjnych oraz sprawne połączenie z Quattro Business Park. Warto zaznaczyć, że atrakcyjne wizualnie budynki i ich okolica zdają się być nastawione przede wszystkim na młodych.

Łąka w mieście, czyli osiedle Botanika

Bodaj najciekawszą nowohucką propozycją jest obecnie osiedle Botanika. Położenie przy ul. Tomickiego oznacza dobre skomunikowanie z innymi częściami miasta zarówno dla zmotoryzowanych, jak i osób korzystających z transportu publicznego. Również trasami rowerowymi można się stąd bezpośrednio dostać do centrum Krakowa. Rowerzyści (a także biegacze) z pewnością docenią dedykowane im ścieżki wytyczone przez nowohuckie łąki, otaczające tę inwestycję z aż trzech stron. Jest to zielony teren objęty ochroną z uwagi na to, że stanowi siedlisko dla wielu gatunków zwierząt – nie ma tam więc możliwości zabudowy.

Oznacza to rozwiązanie idealne dla tych, którzy nie chcą rezygnować z miejskiego życia, ale jednocześnie pragną móc wypocząć z dala od zgiełku i być blisko natury. Przybliżają do niej zresztą również zaprojektowane z uwzględnieniem miejsca na zieloną roślinność elewacje tutejszych budynków. Oprócz połączenia w sobie zalet miasta i przedmieścia dla wielu osób o atrakcyjności osiedla Botanika decyduje także sąsiedztwo instytucji kulturalnych (m.in. NCK, Teatr Łaźnia Nowa, Teatr Ludowy, kino), szkół i przedszkoli oraz sklepów i galerii handlowych, a nawet aquaparku.