Lampa owadobójcza – dobry sposób na natrętne owady latające

Chociaż nie wszyscy boją się ciem, natrętne komary, muchy i osy przeszkadzają już każdemu. Dokuczliwe brzęczenie i bolesne ukąszenia to nie jedyne problemy, jakich przysparzają latające insekty. Ich obecność wokół ludzi i jedzenia jest niewskazana ze względu na szkodliwe mikroorganizmy i choroby, które mogą przenosić. Dlatego od stuleci ludzie poszukują sposobów na odstraszanie, a nawet zabijanie tych niechcianych towarzyszy.

Jak radzić sobie z latającymi insektami?

Natrętna chmara komarów jest w stanie zepsuć najbardziej romantyczny wieczór na werandzie, a mucha za szybą lady chłodniczej – szybko odstraszyć potencjalnych klientów. W ciągu najprzyjemniejszych, ciepłych miesięcy roku, jesteśmy więc zmuszeni walczyć ze wszędobylskimi owadami lub… uciekać przed nimi.

W sezonie wiosenno-letnim na półkach supermarketów pojawiają się rozmaite rozwiązania przeciw owadom. Wymieńmy chociażby popularne spraye i balsamy odstraszające, świeczki zapachowe, moskitiery, klapki czy lepy na muchy. Niestety, ich skuteczność często bywa ograniczona, zaś stosowanie lepów i klapek, jest mocno niehigieniczne i nieestetyczne. Toteż w miejscach szczególnie narażonych na obecność owadów latających i tam, gdzie liczy się najwyższy stopień higieny (np. lokale gastronomiczne), warto sięgać po bardziej specjalistyczne rozwiązania.

Lampa owadobójcza – najprostszy sposób eliminacji insektów

Stosowanie lamp owadobójczych jest dziś standardem w sklepach spożywczych oraz w gastronomii. Rozwiązania tego typu spotkamy w większość ogródków kawiarnianych, których goście są szczególnie narażeni na uciążliwe towarzystwo komarów, much oraz innych skrzydlatych insektów. Świetlówki owadobójcze montowane są też bardzo często w ladach chłodniczych, co zapewnia przechowywanym w nich produktom ochronę przed kontaktem z bakteriami przenoszonymi przez muchy.

Lampy owadobójcze działają na zasadzie odwrotnej niż środki odstraszające insekty. Emitowane przez nie światło przyciąga muchy i komary, w celu zwabienia ich w pułapkę. W zależności od typu lampy, element eliminujący owady może przybierać postać lepu, wiatraka lub siateczki rażącej prądem. Bez względu na rodzaj urządzenia, złapany w pułapkę owad zostanie skutecznie wyeliminowany. Co ważne, uśmiercone insekty gromadzone są w specjalnej części lampy (na lepie, w pojemniku lub na tacce), dzięki czemu są niewidoczne i nie trzeba stale martwić się o usuwanie pojedynczych owadów.

Wróćmy jednak do tematu światła emitowanego przez omawiane lampy. Okazuje się, że nie każdy jego rodzaj będzie tak samo efektywnie przyciągać latające insekty. Dla maksymalnej skuteczności pułapki i bezpieczeństwa znajdujących się w jej zasięgu ludzi, w lampach owadobójczych wykorzystuje się źródła emitujące promieniowanie ultrafioletowe typu A – wyjaśnia nasz rozmówca z firmy AQVA-LIGHT.

Kupując nową lampę owadobójczą, najczęściej dostajemy odpowiednią świetlówkę w zestawie. Oczywiste jest jednak, że jarzeniówka ma pewną ograniczoną żywotność i w przyszłości będzie wymagała wymiany. Dlatego ten element lampy można dokupić też oddzielnie. W katalogach dostawców takie źródła światła najczęściej oznaczane są jako Actinic BL lub Blacklight, dzięki czemu odnalezienie właściwego elementu nie powinno być szczególnie trudne.

Skuteczność świetlówek UVA w lampach owadobójczych spada stopniowo i w zależności od intensywności użytkowania. Przyjmuje się, że najlepiej wymieniać je raz na pół roku, maksymalnie raz na rok. Kupując nową jarzeniówkę owadobójczą należy pamiętać o wyborze modelu dopasowanego pod względem mocy i wymiarów do posiadanej lampy. Przy wyborze elementów do miejsc, które muszą spełniać normy HACCP, warto wybrać świetlówki zabezpieczone folią antyrozbryzgową. Takie jarzeniówki owadobójcze produkowane są m.in. przez firmy PHILIPS i SYLVANIA.

śr. ocena 5 / głosów 6