W jakim celu wykonuje się podsadzanie pustek pogórniczych

Tzw. pustki pogórnicze, powstające w miejscach, gdzie działała kopalnia, są prawdziwą plagą. Tereny znajdujące się nad nimi są nie tylko bezużyteczne dla inwestorów i lokalnej społeczności, ale też niebezpieczne – nie można nimi spacerować, nie mówiąc o budowaniu tam czegokolwiek. W jaki sposób można przywrócić je do życia i użyteczności?

Dlaczego pustki pogórnicze są niebezpieczne?

Taka sytuacja jest szczególnie uciążliwa na Śląsku, które w branży nazywa się żartobliwie „kretowiskiem” ze względu na ilość i objętość wydrążonych pod ziemią tuneli, pustek i grot. Sporym problemem jest to, że powstają one nie tylko w wyniku działających niedawno lub aktualnie kopalń – bo te muszą zabezpieczyć wyrobiska po sobie – ale też za sprawą biedaszybów albo kopalń sprzed 100 i więcej lat, których nie zinwentaryzowano ani nie zabezpieczono. Skutkuje to obsuwającą się ziemią i powstawaniem lejowisk. Jednak nikt nie wie kiedy i gdzie znów zapadnie się grunt, co powoduje ofiary w ludziach i katastrofy budowlane. Jednak tam, gdzie wiadomo o występowaniu podziemnej groty, można zapobiec jej zapadnięciu się, a teren może zostać zrewitalizowany.

Jak z tym walczyć?

Aby usuwać pustki pogórnicze, wymyślono metodę podsadzania. W dużym skrócie polega ona na tym, że nawierca się otwory iniekcyjne, przez które wprowadza się odpowiednią substancję i wypełnia pustkę. W ten sposób pustki pogórnicze znikają, a leżący nad nimi teren można użytkować, a nawet na nim budować. Gleba nie będzie wprawdzie tak dobra jakościowo i żyzna, ponieważ jej gospodarka wodna została zniszczona wraz z powstaniem kopalni, ale dla obszaru miejskiego wystarczy. Jako surowca wypełniającego używa się najczęściej skały płonnej, popiołu lotnego po spalonym węglu, żużlu, piasku lub mieszanek tych surowców. Jednak w każdym przypadku taki surowiec musi spełniać normy, nie tylko fizyczne ale i chemiczne, aby mógł pełnić swoją rolę. Spełnienie tych norm decyduje o tym, czy cała czynność będzie skuteczna i opłacalna. Trzeba też wziąć pod uwagę późniejsze osiadanie terenu czy wpływ gazów kopalnianych na ten teren. Skuteczność tego procesu bada się później za pomocą badań geofizycznych, czym zajmują się takie firmy, jak np. zakład Geotest.